ZAWIESZONA UMOWA

PRZEMYSŁAW OSTRZYŻEK

Zawieszona umowa 2

W umowach długoterminowych, a także tych zawartych na czas nieoznaczony ale z perspektywą długotrwałej współpracy biznesowej, stosuje się niekiedy postanowienia o zawieszeniu wykonywania umowy.

Często formułuje się to jako przerwę w wykonywaniu umowy.

I. Zawieszenie wykonywania umowy.

Oznacza to, że podczas okresu zawieszenia, czyli przerwy, strony nie wykonują żadnych czynności, nie składają nowych zamówień, nie świadczą na przykład usług serwisowych.

Umowa wprawdzie jest wiążąca ale praktycznie chwilowo nie jest wykonywana. Nie powstają żadne roszczenia z wyjątkiem tych, które dotyczą okresu sprzed zawieszenia.

Można powiedzieć że jest to taki okres uśpienia. Po jej „wybudzeniu”, gdy upłynie umówiony czas przerwy, czynności są wznawiane.

Takie postanowienia są często stosowane w umowach o najróżniejsze usługi outsorcingowe, gdzie stroną świadczącą usługę jest specjalista, na przykład prawnik czy biegły rewident wykonujący usługi osobiście. Zwykle chodzi o okresy wypoczynku, będącego odpowiednikiem pracowniczego urlopu.

Ale może to być też okres przestoju w działalności Twojego przedsiębiorstwa, podczas którego nie potrzebujesz stałej usługi specjalistycznej, ponieważ sam jesteś wtedy na urlopie, a może po prostu potrzebujesz chwili wytchnienia od rachunków.

Ale nic nie stoi na przeszkodzie aby przerwy stosować także w innego rodzaju umowach o współpracę gospodarczą, na przykład w ramowych umowach dotyczących sprzedaży hurtowej czy różnego rodzaju usług o charakterze ciągłym lub okresowym.

Okres przerwy daje Ci czas na ewentualne renegocjacje umowy, a jeśli okaże się że renegocjacje są niemożliwe lub niesatysfakcjonujące, to możesz wtedy umowę wypowiedzieć o ile zadbałeś o właściwie napisane postanowienia, pozwalające Ci na wypowiedzenie w okresie zawieszenia.

Zawieszenie wykonywania umowy dotyczy bowiem – jak sama nazwa wskazuje – jej wykonywania, a nie istnienia umowy czy modyfikacji jej treści. Wszytko zależy od tego, jak precyzyjnie zredagowane będą odpowiednie postanowienia. Umawiaj się zatem o możliwość przerwy w wykonywaniu umowy, tak abyś nie czuł się jej więźniem.

II. Prawo żądania renegocjacji.

W umowach długoterminowych i bezterminowych z długimi terminami wypowiedzenia, warto – i gorąco Ci to polecam – pomyśleć o postanowieniach dających stronom uprawnienie do żądania renegocjacji umowy po jakimś okresie współpracy.

Może to być okres sześciu miesięcy, może roku. To zależy od charakteru Twojego biznesu, Twojej aktywności i siły przekonywania podczas negocjacji z kontrahentem jeszcze na początku Waszej znajomości biznesowej, gdy negocjujesz umowę.

Możesz się zdziwić i powiedzieć, że przecież renegocjować umowę można zawsze, bez potrzeby wpisywania o tym do umowy jakiś postanowień. Teoretycznie masz rację. Ale teoria nie zawsze idzie pod rękę z praktyką, a czasami ich drogi nawet bardzo się rozchodzą.

Pomyśl o sobie – zawarłeś umowę terminową na rok czy dwa lata o usługi transportowe. Jesteś więc pewny, że przez ten czas masz klienta i stałe źródło przychodu, bądź że problem transportu Twoich produktów jest na jakiś czas rozwiązany.

Ale warunki na rynku dynamicznie się zmieniają, pojawiają się tańsi przedsiębiorcy, a może nawet i nie tańsi ale mający atrakcyjniejszą ofertę. Bardziej elastyczni. A Twoja oferta sprzed roku, albo oferta Twojego kontrahenta (zależy czy jesteś „biorcą” czy „dawcą” usługi) staje się przez to mniej atrakcyjna i powstają napięcia pomiędzy stronami umowy. Wynikają one z poczucia nieopłacalności związania dotychczasową umową, podczas gdy na rynku pojawiła się lepsza oferta. Oczywiście można umowę wypowiedzieć, jeśli – gdy terminowa – zadbałeś o możliwość wypowiedzenia.

Spotykam się niekiedy z wypowiedzeniami wieloletnich umów o dużej wartości, połączonymi z ofertą zawarcia nowej na nowych warunkach. Jest to jednak poprzedzone rozmowami, ustaleniami, a partnerzy biznesowi są doświadczonymi negocjatorami, potrafiącymi w sposób grzeczny i taktowny naświetlić nową sytuację ekonomiczną, która zmusza ich do podjęcia takiej decyzji. Możesz iść tą drogą. Jest to rozwiązanie dobre i skuteczne, ale wymagające sporego już doświadczenia. Polecam Ci jednak zagwarantowanie sobie już w umowie uprawnienia do żądania renegocjacji.

Zwykle po jakimś czasie, krótszym lub dłuższym, okazuje się, że umowa wymaga korekt. A ściślej biorąc, korekt wymagają biznesowe warunki Waszej współpracy.

Jeśli perspektywa współpracy jest długoterminowa, na przykład zawierasz umowę z dostawcą komponentów do Twoich produktów, dostawcą opakowań, czy sam jesteś czyimś dostawcą lub świadczysz usługi outsorcingowe, to renegocjacje zapewnią Ci komfort, pewną stabilność w prowadzeniu interesów, ponieważ obydwie strony są już od początku przygotowane na to, że po okresie na przykład sześciu czy dwunastu miesięcy będą musiały liczyć się z renegocjacjami.

Nie będzie to dla nich żadną niespodzianką. Nie powstaną żadne napięcia pomiędzy Tobą a kontrahentem. Sytuacja będzie klarowna. A jeśli renegocjacje nie będą satysfakcjonujące, to wtedy Ty lub kontrahent wycofacie się z umowy. Tylko pamiętaj o odpowiednich postanowieniach umożliwiających Ci szybkie wycofanie się w razie fiaska renegocjacji.

III. Podsumowanie.

Na co powinieneś zwracać uwagę? Na te postanowienia umowy, które dadzą Ci możliwość wycofania się z umowy lub renegocjacji jej treści, a zatem:

  • skonkretyzuj przypadki uprawniające Cię do wypowiedzenia umowy terminowej
  • wprowadź krótkie terminy wypowiedzenia – zarówno w umowach terminowych jak i bezterminowych
  • ustal termin skorzystania z prawa odstąpienia i wysokość odstępnego
  • zapewnij sobie możliwość zawieszenia wykonywania umowy na określony czas
  • zadbaj o uprawnienie do żądania renegocjacji

Dodaj komentarz